WZT napisał(a):pociesz sie ja od taki stan mam od jakiegos miesiaca...
Spoko to tylko tydzień dłużej ode mnie...

To jest dla mnie środek nocy ... moment, w którym wędruję zazwyczaj w najlepsze po krainie Morfeusza
Ale niestety ... siła wyższa
Potem przez cały dzień chodziłam jak nieprzytomna, ale ciągle coś mi przeszkadzało w zaserwowaniu sobie drzemki. I jak to na mnie przystało, po 22.00 dostawałam dziwny zastrzyk energii i 'balowałam' do 2.00 .... w taki oto sposób przez ostatnie trzy dni spałam po 4 godziny na dobę i to z przerwami

uwielbiam siedzieć nocami, ale czasem szkoda, że przesypiam caly poranek. Potem muszę sie sprężyć, żeby pozałatwiac różne rzeczy zanim zamkną urzedy czy sklepy, a wystarczyłoby, zeby pozwolili urzędnikom dlużej pospac i przyjśc do pracy na 9-10 i wszyscy byliby zadowoleni (a panie za biurkiem sympatyczniejsze, bo wypoczęte) 
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości