zdrada! koniec świata czy początek nowego życia?

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Postprzez kulA » czwartek, 26 paź 2006, 17:56

Flo napisał(a):
kulA napisał(a):
Flo napisał(a):ludzie sie zdradzali, zdradzaja i beda zdradzac, czasem szkoda ze nie moga robic tego po cichu bo zaraz musi byc afera. Jesli ktos jest zdradzany, to musi pomyslec dlaczego partner/partnerka sie na to zdecydowal/a. Dla zabawy, dla przygody a moze nie mogl/a wytrzymac z obecna osoba?

a nie lepiej sie po prostu rozstac i dopiero wtedy rzucic sie w ramiona innego/innej?


a wiesz ze czasem rozstac sie z kims to nie taka prosta sprawa? Czasem trwa latami :)

mysle ze to nie jest takie trudne, nie chodzi o formalne rozstanie, jezeli ktos decyduje sie na zdrade to tym samym przekresla swoj obecny zwiazek i latwiej chyba powiedziec "wiesz to koniec", na pewno bedzie to lepsze, mniej bedzie bolec
Avatar użytkownika
kulA
Rycerz forum
 
Posty: 1223
Dołączył(a): sobota, 28 cze 2003, 07:25
Lokalizacja: z domu

Postprzez Vin » czwartek, 26 paź 2006, 19:30

bez przesady
to nie jest koniec
i nie ma potrzeby natychmiast sie rozchodzic
i trabic o tym
tak bywa
i tyle
Avatar użytkownika
Vin
Uzależniony
 
Posty: 2101
Dołączył(a): poniedziałek, 7 mar 2005, 18:49

Postprzez Stavro » czwartek, 26 paź 2006, 19:32

Vin napisał(a):bez przesady
to nie jest koniec
i nie ma potrzeby natychmiast sie rozchodzic
i trabic o tym
tak bywa
i tyle


koniec nie...ale moze wtedy nastapi brakmozliwosci zaufania sobie...

i zwiazek i tak sie rozpadnie...
Avatar użytkownika
Stavro
Rycerz forum
 
Posty: 1134
Dołączył(a): czwartek, 8 wrz 2005, 16:32
Lokalizacja: z piekła

Postprzez Vin » czwartek, 26 paź 2006, 19:34

Stavro napisał(a):
Vin napisał(a):bez przesady
to nie jest koniec
i nie ma potrzeby natychmiast sie rozchodzic
i trabic o tym
tak bywa
i tyle


koniec nie...ale moze wtedy nastapi brakmozliwosci zaufania sobie...

i zwiazek i tak sie rozpadnie...


niekoniecznie
to nie jest takie oczywiste, ze sie rozpadnie
wbrew pozorom zdrada nie jest powodem do rozstania sie
ale to za duzo tlumaczenia
poza tym
nie trzeba o tym trabic
mozna to dyskretnie zrobic
i tyle
Avatar użytkownika
Vin
Uzależniony
 
Posty: 2101
Dołączył(a): poniedziałek, 7 mar 2005, 18:49

Postprzez kulA » czwartek, 26 paź 2006, 19:36

Vin napisał(a):bez przesady
to nie jest koniec
i nie ma potrzeby natychmiast sie rozchodzic
i trabic o tym
tak bywa
i tyle

dla mnie zdrada to koniec, jezeli cos w zwiazku nie pyka to trzeba rozmawiac i probowac to naprawic, jesli sie nie udaje to chyba czas sie rozstac, a zdrada jest czyms obrzydliwym, oblesnym sposobem na pokazanie komus ze cos nie pyka, godne jedyne pogardy
Avatar użytkownika
kulA
Rycerz forum
 
Posty: 1223
Dołączył(a): sobota, 28 cze 2003, 07:25
Lokalizacja: z domu

Postprzez Stavro » czwartek, 26 paź 2006, 19:36

dyskretnie jak nakbardzie...po co rozglos

to napisz mi na PW jak to jest:) bom mlody i nie wiem :)
Avatar użytkownika
Stavro
Rycerz forum
 
Posty: 1134
Dołączył(a): czwartek, 8 wrz 2005, 16:32
Lokalizacja: z piekła

Postprzez Vin » czwartek, 26 paź 2006, 20:02

Stavro nic ci nie napisze :)

Kula dla mnie zdrada nie jest powodem gardzenia kims
w zyciu roznie bywa
Avatar użytkownika
Vin
Uzależniony
 
Posty: 2101
Dołączył(a): poniedziałek, 7 mar 2005, 18:49

Postprzez Flo » czwartek, 26 paź 2006, 20:02

kulA napisał(a):
Flo napisał(a):
kulA napisał(a):
Flo napisał(a):ludzie sie zdradzali, zdradzaja i beda zdradzac, czasem szkoda ze nie moga robic tego po cichu bo zaraz musi byc afera. Jesli ktos jest zdradzany, to musi pomyslec dlaczego partner/partnerka sie na to zdecydowal/a. Dla zabawy, dla przygody a moze nie mogl/a wytrzymac z obecna osoba?

a nie lepiej sie po prostu rozstac i dopiero wtedy rzucic sie w ramiona innego/innej?


a wiesz ze czasem rozstac sie z kims to nie taka prosta sprawa? Czasem trwa latami :)

mysle ze to nie jest takie trudne, nie chodzi o formalne rozstanie, jezeli ktos decyduje sie na zdrade to tym samym przekresla swoj obecny zwiazek i latwiej chyba powiedziec "wiesz to koniec", na pewno bedzie to lepsze, mniej bedzie bolec


no ciekawie tak powiedziec "to koniec" w malzenstwie do tego pelnym dzieci :) Normalnie "koniec" :lol:

Czasem skok w bok pomaga zwiazkowi, pod warunkiem ze nikt sie w to nie wpieprza :)
Avatar użytkownika
Flo
Arcymistrz
 
Posty: 3981
Dołączył(a): czwartek, 2 lut 2006, 10:58
Lokalizacja: pod spodem
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Konsul » czwartek, 26 paź 2006, 20:04

Pomaga? Zdobywasz nowe doświadzczenia erotyczne, które potem możesz przekazać partnerowi? Super.
Avatar użytkownika
Konsul
Gwiazdor
 
Posty: 1691
Dołączył(a): poniedziałek, 10 lip 2006, 15:59
Lokalizacja: prawie z Słońca

Postprzez Flo » czwartek, 26 paź 2006, 20:06

Konsul napisał(a):Pomaga? Zdobywasz nowe doświadzczenia erotyczne, które potem możesz przekazać partnerowi? Super.


pomaga przejrzec na oczy ze jednak partnerka to jest jedyna kobieta/ partner jedyny mezczyzna
Avatar użytkownika
Flo
Arcymistrz
 
Posty: 3981
Dołączył(a): czwartek, 2 lut 2006, 10:58
Lokalizacja: pod spodem
Gadu-Gadu: 0

Postprzez Flo » czwartek, 26 paź 2006, 20:56

pastor napisał(a):
Flo napisał(a):
Konsul napisał(a):Pomaga? Zdobywasz nowe doświadzczenia erotyczne, które potem możesz przekazać partnerowi? Super.


pomaga przejrzec na oczy ze jednak partnerka to jest jedyna kobieta/ partner jedyny mezczyzna


albo i nie :twisted: :twisted: :twisted:


ale ja nie pisalem ze to pewnik :P Raz na wozie raz pod wozem :)
Avatar użytkownika
Flo
Arcymistrz
 
Posty: 3981
Dołączył(a): czwartek, 2 lut 2006, 10:58
Lokalizacja: pod spodem
Gadu-Gadu: 0

Postprzez kołysanka » czwartek, 26 paź 2006, 21:11

To pewnie bardzo indywidualna sprawa... jak dla mnie zdrada to koniec - nie potrafiłabym zaufać komuś kto raz to zrobił, a to oznacza gwóźdź do trumny związku. I w drugą stronę - jeśli "ciągnie" mnie gdzieś w bok, to oznaka, że w obecnym związku jest źle. Tzn. końcowa oznaka, bo przesłanki muszą być wcześniej - to już wołanie, że trzeba go skończyć. Nawet jak jest ciężko, to lepiej tak niż robić krzywdę komuś i sobie. Zdrada, jak sądzę, jest dużo bardziej bolesna.
Ja wiem, że jak pojawiają się dzieci sprawy się po stokroć komplikują, ale... nie. Zawsze najpierw skończyć jedno.
Avatar użytkownika
kołysanka
Mistrz klawiatury
 
Posty: 359
Dołączył(a): poniedziałek, 14 lis 2005, 12:48
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Vin » piątek, 27 paź 2006, 01:58

no dobrze
wiekszosc wypowiada sie bardzo stanowczo w temacie
zdrada = koniec

sytuacja wymyslona

wasi rodzice maja lekko po 40
i tak na przyklad wasz tatus zafundowal sobie skok w bok
chwila szalenstwa
nieszczesliwie wyplynela na swiatlo dzienne

i co dalej ?
stanowczo mowicie, ze ma sie spakowac i zegnamy sie ?
mamie mowicie to samo : wywal go z domu ?
no i pozniej oczywiscie gardzicie nim, tak ?

to moze sie zdarzyc kazdemu
nawet najbardziej przykladnemu ojcu i mezowi ...
co wtedy ?

:)
Avatar użytkownika
Vin
Uzależniony
 
Posty: 2101
Dołączył(a): poniedziałek, 7 mar 2005, 18:49

Postprzez Flo » piątek, 27 paź 2006, 06:07

Vin napisał(a):no dobrze
wiekszosc wypowiada sie bardzo stanowczo w temacie
zdrada = koniec

sytuacja wymyslona

wasi rodzice maja lekko po 40
i tak na przyklad wasz tatus zafundowal sobie skok w bok
chwila szalenstwa
nieszczesliwie wyplynela na swiatlo dzienne

i co dalej ?
stanowczo mowicie, ze ma sie spakowac i zegnamy sie ?
mamie mowicie to samo : wywal go z domu ?
no i pozniej oczywiscie gardzicie nim, tak ?

to moze sie zdarzyc kazdemu
nawet najbardziej przykladnemu ojcu i mezowi ...
co wtedy ?

:)


hola hola, pisz zarowno o M jak i K :) Nie zapedzaj sie tak tylko w mezczyzn :)
Avatar użytkownika
Flo
Arcymistrz
 
Posty: 3981
Dołączył(a): czwartek, 2 lut 2006, 10:58
Lokalizacja: pod spodem
Gadu-Gadu: 0

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości