Przychodzi facet do kawiarni, siada, zamawia kawe i ciastko, siega po gazete i nagle w drzwiach lokalu widzi zjawiskowo piekna dziewczyne, ktora powolnym krokiem podchodzi do stolika przy oknie, siada i oczekuje na podejscie kelnera. Facet jest oszolomiony uroda nieznajomej, jest bardzo niesmialy, jednak wewnetrzny glos nakazuje mu podejsc do tej kobiety i ujac ja blyskotliwym, zabawnym tekstem, by moc nawiazac dluzsza rozmowe. Wczasie kiedy mezczyzna sie zastanawia, nieznajoma wstaje:
- Boze, niech nie wychodzi!!! - (skamle pod nosem mezczyzna)
Na jego szczescie dziewczyna udaje sie do toalety, widzac w tym szanse na wymyslenie oryginalnego zagadania do dziewczyny, glowkuje i wyteza umysl. Kiedy dziewczyna wraca i sada przy stoliku, postanawia do niej podejsc.
- Teraz albo nigdy!!! (mysli w duchu)
Wstaje od stolika i powolnym krokiem kieruje sie ku dziewczynie, gdy w koncu staje przed nia, ta spoglada na niego pieknymi oczami i usmiecha sie, a ten zagaduje:
- Co, srałaś?!?
Moze troche glupie, ale jak sie opowiada nawet sporo ludzi sie smieje
