No z łaciną to będzie problem...z niemieckim-jeżeli to taki niemiecki jak dzisiejszy to sobie poradzę- inaczej koleżanka studentka germanistyki musiałaby mi pomóc.
Uderzę w październiku do prof. Kozłowskiego, to bardzo życzliwy człowiek, przyjaźni się z dr Kroczyńskim, no i też fascynuje się Kołobrzegiem.

narazie chyba temat uwazam za zamkniety. jutro pakuje komputer i robie trzymiesieczny odwyk od internetu. postaram sie jeszcze sprawdzic te historie, moze palace odwiedze. thx