Dowcipy - reaktywacja

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Postprzez Olga » czwartek, 31 mar 2005, 21:39

To jest bardzo ciekawe spojrzenie na życie:

Gdyby czas płynął w druga stronę to byłoby tak pięknie ....
Zaczyna się od tego, że kilku gości przynosi cię w skrzyneczce i oczywiście od razu trafiasz na imprezę. Żyjesz sobie spokojnie jako starzec w domku. Stajesz się coraz młodszy. Pewnego dnia dostajesz odprawę w postaci grubszej gotówki i idziesz do pracy. He! Pracujesz jakieś 40 lat i poznajesz uroki życia. Zaczynasz pić coraz więcej alkoholu, coraz częściej chodzisz na imprezy no i coraz częściej uprawiasz seks. Jak już masz to opanowane, jesteś gotów żeby trafić na studia . Potem idziesz doszkoły. Coraz mniej od ciebie wymagają, masz coraz więcej czasu na zabawę. Robisz się coraz mniejszy, aż trafiasz do .... hmmm, gdzie pływasz sobie przez 9 miesięcy wsłuchując się w uspakajający rytm bicia serca. A potem nagle bęc!! twoje życie kończy się orgazmem.
Amen
Avatar użytkownika
Olga
Rycerz forum
 
Posty: 1182
Dołączył(a): wtorek, 18 sty 2005, 18:56
Lokalizacja: Kołobrzeg/Toruń
Gadu-Gadu: 8558082

Postprzez Joey » czwartek, 31 mar 2005, 21:49

Z Pulp Fiction :P

Idą sobie 3 pomidor, mama tata i dziecko pomidor. Dziecko sie wlecze, tata podchodzi do malego pomidora i zgniata w garszci i mówi ketchup :P

Szczerze....najgłupszy dowcip jaki kiedykolwiek słyszałem :P
Joey
 

Postprzez Olcia » piątek, 8 kwi 2005, 17:27

Obrazek

tak wyglądał mecz Polska - Dania w mojej szkole... [zdjęcie z wczoraj... ]
myśle, że ten dział będzie odpowiedni dla tego.. :lol: :twisted: :twisted:
Avatar użytkownika
Olcia
Rycerz forum
 
Posty: 1077
Dołączył(a): środa, 8 gru 2004, 15:57

Postprzez Didi » sobota, 9 kwi 2005, 18:04

Siedza przy piwku dwaj kumple i rozmawiaja o [beeeep], co jakis czas do pokoju zaglada zona jednego z nich. Podczas jednego z wejsc pada pytanie.
- Flanelciu przygotujesz nam cos na zab?
Kobieta skinela glowa, usmiechnela sie i zniknela w kuchni.
- Flanelciu ?? - zapytal zaciekawiony kolega.
- noooo Flanelciu - to takie zdrobnienie
- od czego?
- od szmata
Avatar użytkownika
Didi
Rycerz forum
 
Posty: 1335
Dołączył(a): środa, 18 cze 2003, 10:34
Lokalizacja: Kołobrzeg
Gadu-Gadu: 0

Postprzez dziurawe kalesony » sobota, 9 kwi 2005, 19:21

Jedzie mężczyzna autobusem. Za nim stanął inny mężczyzna i szepcze mu do ucha:
- Ti, ti, rogaczu...
Po powrocie do domu wyjaśnia incydent z żoną.
- To na pewno jakiś głupi żart, nie zwracaj na to uwagi - odpowiada żona.
Następnego dnia w autobusie mężczyzna słyszy znajomy szept:
- Rogacz, rogacz, i w dodatku skarżypyta!
--------------------------------------------------------------------------------------------------

Dlaczego blondynka maluje usta zieloną szminką?
- Bo czerwony kolor oznacza "stop".
--------------------------------------------------------------------------------------------------

Jadą dwie blondynki samochodem. Nagle się zatrzymują na światłach - jest kolor czerwony. Blondynki mówią:
- Ale ładne światło...
Zapala się żółte, a blondynki:
- To jeszcze ładniejsze...
Zapala się zielone.
-Ale śliczne!!!
Znowu zapala się czerwone:
- Już chyba wszystkie obejrzałyśmy, jedziemy...
----------------------------------------------------------------------------------------------------

Zdenerwowana blondynka krzyczy do boy'a hotelowego:
- Pan sobie myśli, że jak jestem ze wsi, to może mnie pan wsadzić do tak małego pokoju?!
- Ależ proszę pani, jedziemy na razie windą.
dziurawe kalesony
 

Postprzez Slayer » niedziela, 10 kwi 2005, 17:26

Na dyskotece w Niemczech bawił się Rosjanin, z napisem na koszulce
"TURCY MAJĄ TRZY PROBLEMY".
Nie trwało długo, stanął przed nim Turek, byczysko chłop:
- Ty, a w dziób chcesz?
- To jest pierwszy z waszych problemów - odpowiedział Rosjanin - agresja. Ciągle szukacie zwady, nawet wtedy, kiedy nie ma żadnego powodu.
Dyskoteka się skończyła, Rosjanin wychodzi, a tam na niego tłum Turków czeka.
- No, teraz się z tobą policzymy - warknęli Turcy gremialnie.
- A to jest drugi z waszych problemów - powiedział Rosjanin. - Nie potraficie załatwiać spraw po męsku sam na sam, tylko zawsze musicie zwoływać wszystkich "swoich".
- Zaraz nam to odszczekasz! - zawrzaśli Turcy wyciągając noże.
- I to jest trzeci z waszych problemów - westchnął ciężko Rosjanin - zawsze na strzelaninę przychodzicie z nożami...
Slayer
Terminator
 
Posty: 769
Dołączył(a): poniedziałek, 2 cze 2003, 14:40
Lokalizacja: Nie wiem, ale po pijaku zawsze trafiam do domu

Postprzez kurczaczek » wtorek, 12 kwi 2005, 14:54

To nie jest dowcip,
ale opowieść i mi sie bardzo podoba.
Może i Wam sie spodoba. :)


W brzuchu ciężarnej kobiety były bliźniaki. Pierwszy zapytał się drugiego:

- Wierzysz w życie po porodzie?

- Jasne. Coś musi tam być. Mnie się wydaje, że my właśnie po to tu jesteśmy, żeby się przygotować na to, co będzie potem.

- Bzdury! Żadnego życia po porodzie nie ma. Jak by miało wyglądać?

- No nie wiem, ale będzie więcej światła. Może będziemy biegać, a jeść buzią....

- No to przecież nie ma sensu! Biegać się nie da! A kto widział, żeby jeść ustami! Przecież żywi nas pępowina.

- No ja nie wiem, ale zobaczymy mamę, a ona się będzie o nas troszczyć.

- Mama? Ty wierzysz w mamę? Kto to według Ciebie w ogóle jest?

- No przecież jest wszędzie wokół nas... Dzięki niej żyjemy. Bez niej by nas nie było.

- Nie wierzę! Żadnej mamy jeszcze nie widziałem, czyli jej nie ma...

- No jak to? Przecież jak jesteśmy cicho, możesz posłuchać jak śpiewa, albo poczuć jak głaszcze nasz świat. Wiesz, ja myślę, że prawdziwe życie zaczyna się później, zaczyna się po porodzie.
Avatar użytkownika
kurczaczek
Terminator
 
Posty: 768
Dołączył(a): sobota, 3 kwi 2004, 18:25
Lokalizacja: Kołobrzeg - Gdańsk
Gadu-Gadu: 2785812
Skype: kurczaczek.

Postprzez SAVARY » wtorek, 12 kwi 2005, 19:46

Rozmawiają Celnicy, na jaki prezent się złożyć innemu Celnikowi, który ma urodziny.
Jenen proponuje:
- może kupimy mu dobry samochód?
- nie - mówi inny- ma przecież najnowszego merca, jeździ dodatkowo nowiutkim BMW,
- ok - mówi następny - może mu kupimy jakiś dom?
-eeeee, ma przecież piękny dworek, do tego kilka domków letniskowych na Mazurach.
- no to może odstąpimy chłopakowi wekend na granicy?
- ooooo nie, takich prezentów to mu nie będziemu robić!!!
Avatar użytkownika
SAVARY
Terminator
 
Posty: 683
Dołączył(a): niedziela, 13 lut 2005, 12:31
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Luk@s » wtorek, 12 kwi 2005, 20:11

Za papamobile biegnie blondynka.
W koncu zdyszana dopada do pojazdu Ojca Swietego.
- W czym Ci moge pomoc, droga corko? - pyta Ojciec Swiety.
- Dwie kulki waniliowych poprosze...
Avatar użytkownika
Luk@s
Nowicjusz
 
Posty: 8
Dołączył(a): środa, 4 cze 2003, 13:10
Lokalizacja: Kolobrzeg

Postprzez dziurawe kalesony » piątek, 15 kwi 2005, 21:12

Jasio znalazł biedronkę. Pyta ją:
- Biedroneczko, ile masz latek?
- Cztery- odpowiada biedronka
- I wystarczy!!!
----------------------------------------------

Jasia pyta koleżanka:
- Jasiu, czy wracasz ze szkoły prosto do domu?
A Jasiu odpowiada:
- Nie, mam kilka zakrętów...
----------------------------------------------

Jasio pisze list do Świętego Mikołaja:
- Kochany Święty Mikołaju, przyślij mi braciszka!
Święty Mikołaj odpowiada:
- Przyślij mi mamusię!
----------------------------------------------

:lol:
dziurawe kalesony
 

Postprzez BLAaa » piątek, 15 kwi 2005, 22:41

Gość przyjechał do rodziny z wizytą, pojedli, pochlali, a że i sennie się zrobiło po kilku głębszych, to połozyli go spać w pokoju gościnnym. Nad ranem gościa przycisnęło na klopa, a że rodzina mieszkała w starym budownictwie, to do kibelka musiał pokonać pokój przejściowy, w którym spali gospodarze. A że wstyd i głupio mu było kręcić się i przeciskać między gospodarzami, to przyciskany na denko solidnie postanowił wyjąć z donicy fikusa, nawalił w donicę i umieścił kwiata na miejscu. Rano zawinął manatki i wrócił do domu.
Po tygodniu dostaje telegram o treści:
wybaczamy. stop. powiedz gdzie. stop.
Avatar użytkownika
BLAaa
Uzależniony
 
Posty: 2349
Dołączył(a): poniedziałek, 2 sie 2004, 08:43
Lokalizacja: Z Kąta

Postprzez anula » sobota, 16 kwi 2005, 10:09

nie wiem czy to juz było, ale ostanio dotarło to do mnie wiec napisałam :)

Wiesiek umiera.

Jego życie kończy się w straszliwych męczarniach, których
nawet on sam
nie jest w stanie opisać. Wiesiek choruje na ostrą odmianę
egzotycznej
choroby zwanej przez specjalistów KAC (ku[beeeep] Abrakadabra
Czachy).
Znajomi oraz pani Halinka, sprzątaczka z bloku Wieśka i
jednocześnie
przyjaciółka rodziny twierdzą, że w obecnej sytuacji niewiele
już
można zrobić - Wiesiek jest skazany na śmierć. Pomyśl, jak
straszne
musi być życie z wyrokiem. A wszystko zaczęło się tak
niewinnie na
imieninach u szwagra Wieśka, niejakiego Czesława D. ...
Ale jest jeszcze szansa! Możemy pomóc Wieśkowi!
Firma WDUPEX s.a. z Rozworowa Podlaskiego, producent czopków
przeciwgrzybicznych "Solaris", zgodziła się sponsorować
kampanię ratowania
Wieśka. Za każde przesłanie tej wiadomości nowej osobie,
firma WDUPEX
wpłaca na konto Wieśka 2 ruble białoruskie. Uzbieraliśmy już
374764687098176523,5
rubli, co jest równowartością około 26 groszy. Jeżeli
uzbieramy
1,50zł mama
Wieśka będzie mogła kupić mu mineralkę w osiedlowym sklepie
spożywczym i
jej syn będzie uratowany (być może wystarczy nawet na
regeneracyjną zupkę
chińską). Tak więc nie czekaj! Los Wieśka leży w twoich
rękach! W tak
łatwy sposób możemy mu pomóc...
To jest łańcuszek SRANIA NA ŁAŃCUSZKI.
Jeśli srasz na łańcuszki szczęścia wyślij ten łańcuszek
wszystkim.
Jeśli wyślesz to : 5 osobom- nic sie nie stanie, 10 osobom -
nic
sie
nie stanie,
15 osobom - też pewnie nic sie nie stanie,
20 osobom - zgadnij co sie stanie ... NIC !
666 osobom - tez sie ku**a nic nie stanie
Otóż to: Nic sie [cenzura] nie stanie !
Ania nie wysłała łańcuszka i nic się jej nie stało,
Grzesiek wysłał łańcuszek i nic mu sie nie stało
Robert nie wysłał łańcuszka i pier***nął go tramwaj, ale nie
wiadomo
jaki był związek z łańcuszkiem. Powiedzmy razem : SRAMY NA
ŁAŃCUSZKI-
takie brzydkie cos na ładny dzień
:D
Avatar użytkownika
anula
Ważniak
 
Posty: 260
Dołączył(a): niedziela, 16 sty 2005, 17:21
Lokalizacja: miejscowa

Postprzez dziurawe kalesony » poniedziałek, 18 kwi 2005, 05:56

Mąż postanowił udowodnić żonie jej zdrady. Po wyjściu z domu zabrał kolegę aby mieć świadka i wrócił niespodziewanie. W sypialni zastał nagą żonę, a spod kołdry widać było owłosione męskie nogi męskie. Zaczął więc krzyczeć:
- Zobacz Franek, miałem rację, ona mnie zdradza, zabiję go!
Żona:
- Kochanie, nie zabijaj go. Ten domek nad morzem to nie prezent od mamusi, to on nam kupił.
- Zabiję go, zabiję.
- Nie, proszę. Ta wycieczka na Cypr i te nowe meble kuchenne to też od niego.
Mąż wściekły krzyczy o kolegi:
- I co ja mam teraz zrobić?????
Kolega:
- Najlepiej przykryj mu nogi, żeby się nie przeziębił.
dziurawe kalesony
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 6 gości