Ale zabawa... człowiek uczy się całe życie
Zaczęłam coś robić i nie końca mi to wychodzi
Wogóle nigdy nie byłam zwolenniczą 'tego czegoś', ale cóż... siła wyższa
Jak trzeba to trzeba
Mam niezły ubaw, ale i powód do wkurzania się... mam też nadzieję, że szybko minie konieczność tego 'męczenia się'
Humor dopisuje
Jestem uhahana i rozhahana
Zaczynam być nawet zaniepokojona tym utrzymującym się dobrym nastrojem
To nie jest u mnie normalne
Może to wynika z wysiłku fizycznego, którego chyba było mi trzeba? Jak tak dalej pódzie to chyba zacznę uczęszczać na siłownię
Czy można uzależnić się od ćwiczeń w 5 dni? Jestem na ciągłym 'głodzie'
Dziwne rzeczy się ze mną dzieją.... oj dziwne
Co jest grane? O co chodzi? 
