
A były z tym problemy
Łezka mi się w oku zakręciła jak pomyślałam, że dwa lata temu, zaraz po wieczorze wigilijnym, spędziłam całą noc na gg z pewną osobą... do 6.30 rano
a teraz nawet moje życzenia byłyby niemile widziane
Los jest paskudny
.... chociaż przed jutrzejszym dniem to powinnam sobie małą dietę zrobić 
, dziś napewno nie będę cierpiała na bezsenność.. dobranoc
ale mam juz ich przy sobie, czyli nastroj jak najbardziej rodzinnie zakrecony.. tylko to tlumaczenie, po co nam te dwa krany do cholery?! 
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości