Nic mi się przez to nie chce
Obudziłam się przed 12.00, ale nie wylazłam z łóżka do 13.30
Jest ponuro, mokro, brak motywacji, brak nastroju przedświątecznego.
Jest trochę spraw do załatwienia, ale jak tu wyjść z domu skoro szlag mnie trafia od samego patrzenia przez okno?
Jutro płażę po sklepach. Może pogoda będzie lepsza, a poza tym będę na nogach od 9.00 więc może znajdę w sobie więcej zapału
Idę pogapić się w TV... potem trochę popiszę... i jeszcze trzeba wyjść na 5 minut do sklepu


, tylko tego śniegu mi brakuje..


ta praca wpędzi mnie do rodzinnego grobowca 

brata mi pobili i telefon chcieli zabrać, gówniarstwo, ja [beeeep]..


![thankyou [smilie=thankyou.gif]](./images/smilies/thankyou.gif)