Tytułować czy nie?

Tutaj można pisać o wszystkim i o niczym. Jeżeli to, co chcesz napisać nie pasuje do żadnej innej kategorii, właśnie tu powinno się znaleźć.

Postprzez Koala » czwartek, 21 wrz 2006, 20:50

ziomuś napisał(a):(a ja w wakacje czasem zajmuję się pośrednictwem) dają mi swoje wizytówki i oczywiście przed nazwiskiem jest skrót mgr (chyba,że oznacza on "magazynier" :lol:


chodzisz po peronie mowiac wolne pokoje free Zimmer :) taki łapacz okazji?
albo jak tito i koledzy pomagacie zatachac torby do pociagu?

a co do tematu chwalenie sie? tytuł jak tytuł pokazywanie go na wizytówce podkresla to ze jestesmy wykształceni w danej dziedzinie
Avatar użytkownika
Koala
Mistrz klawiatury
 
Posty: 397
Dołączył(a): niedziela, 19 lut 2006, 14:38
Lokalizacja: Australia
Gadu-Gadu: 5257236

Postprzez myśliwiec » czwartek, 21 wrz 2006, 21:48

Misiek napisał(a):Śmieszy mnie wpisywanie literek mgr przed nazwiskiem i nie mówię tak dlatego, że ich nie mam bo owszem mam, łącznie z inz. Rozśmieszają mnie ludzie, którzy w każdym momencie i za wszelką cenę chcą podkreślić "patrzcie jaki jestem mądry bo studia skończyłem" Doopa tam! W rzeczywistości to są ludzie niedowartościowani, którzy wpisując sobie mgr (w swojej ocenie) startują z wyższej półki. Niestety brutalna prawda moi drodzy jest taka, że wraz z dyplomem nie uzyskuje się inteligencji czy mądrości zyciowej. Kto sie burakiem urodził burakiem zostanie i literki mu w tym nie pomogą. W dostaniu sie do nieba też nie nawet gdy im mgr'a na pomniku wyryją (notabene sam kiedyś widziałem taki pomnik). :D


Są wyjątyki czysto zawodowe kiedy takowy tytuł może wydawać się niezbędny - ale to wbrew pozorom ogromna rzadkośc.

O tytułach naukowych sie nie wypowiadam - rozumie się samo przez się :) Pomylenie doktorka z profesorem byłoby niewybaczalne :)


ciekawe ze jak zawsze "przez przypadek" pomylilo sie doktorka z profesorkiem - na korzysc i włazidoopstwem dla doktorka bylo wszystko ok....

podzielam zdanie jak wyzej w calej krasie
poza tym to bardzo ciekawe ze ludziom chce sie uczyc "dla samych siebie"
:shock: znam takich co tak mówią
ja dla siebie to lubie inne rzeczy robic ;)
bynajmniej nie jest to wkuwanie idiotycznych regułek na różne tematy
myśliwiec
Mistrz klawiatury
 
Posty: 357
Dołączył(a): wtorek, 23 wrz 2003, 16:24

Postprzez kołysanka » czwartek, 21 wrz 2006, 22:24

Ogólnie tendencja jest taka, że odchodzi się od używania tytuów na wizytówkach, pieczątkach, etc., za wyjątkiem przypadków gdy jest to potrzebne z uwagi na określone uprawnienia (np. architektów, lekarzy, prawników, budowlańców).
I uważam to za zdrowy objaw, bo w końcu jak ktoś już tutaj poruszył sprawę, mgr farmacji może później w życiu różne rzeczy robić (z handlem nieruchomościami włącznie), z którymi niekoniecznie zawód wyuczony musi mieć cokolwiek wspólnego. Poza tym w dużej mierze o odbiorze komunikatu płynącego z wizytówki nie świadczy sam świstek papieru, tylko wrażenia jakie pozostawia człowiek ją wręczający. We wszelkich innych przypadkach chyba najlepiej sprawdza się zasada unikania "przerostu formy nad treścią" ;)

Z różnych kontaktów, jakie miałam przyjemność w życiu nawiązać, do dziś utkwił mi w pamięci człowiek (a właściwie tylko jego wizytówka) z tytułem (i czcionką) j/n:

"MGR INŻ. MBA Jan Kowalski"

... więc starajmy się by zapamiętano nas i nazwisko, a nie sam tytuł z wizytówki :)
Avatar użytkownika
kołysanka
Mistrz klawiatury
 
Posty: 359
Dołączył(a): poniedziałek, 14 lis 2005, 12:48
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez Eonica » piątek, 22 wrz 2006, 16:11

rysio napisał(a):
Roman napisał(a):a w liceum pracują mgr-y, a każą do siebie mówić vel profesor :> :>


każą... pfff też coś... kto Ci kazał? Tak jest bo to tradycja.


Hehehe... :lol: Dla mnie to nie tradcja tylko podlizywanie się. :lol:
Avatar użytkownika
Eonica
Weteran
 
Posty: 503
Dołączył(a): środa, 31 maja 2006, 22:12
Lokalizacja: K-g / Bydgoszcz
Gadu-Gadu: 6729137

Postprzez rewo » niedziela, 24 wrz 2006, 21:25

Misiek napisał(a):Rozśmieszają mnie ludzie, którzy w każdym momencie i za wszelką cenę chcą podkreślić "patrzcie jaki jestem mądry bo studia skończyłem" Doopa tam! W rzeczywistości to są ludzie niedowartościowani, którzy wpisując sobie mgr (w swojej ocenie) startują z wyższej półki. Niestety brutalna prawda moi drodzy jest taka, że wraz z dyplomem nie uzyskuje się inteligencji czy mądrości zyciowej. Kto sie burakiem urodził burakiem zostanie i literki mu w tym nie pomogą.


Zgadzam się w całej rozciągłości :) . Szczególnie zabawne jest jak niektórzy epatują swoim tytułem magistra gdzie tylko można
Avatar użytkownika
rewo
Dyskutant
 
Posty: 148
Dołączył(a): niedziela, 19 lut 2006, 01:13
Lokalizacja: Kołobrzeg

Postprzez kazió » wtorek, 26 wrz 2006, 13:02

rewo napisał(a):Rozśmieszają mnie ludzie, którzy w każdym momencie i za wszelką cenę chcą podkreślić "patrzcie jaki jestem mądry bo studia skończyłem" Doopa tam! W rzeczywistości to są ludzie niedowartościowani, którzy wpisując sobie mgr (w swojej ocenie) startują z wyższej półki. Niestety brutalna prawda moi drodzy jest taka, że wraz z dyplomem nie uzyskuje się inteligencji czy mądrości zyciowej. Kto sie burakiem urodził burakiem zostanie i literki mu w tym nie pomogą.



heh a tu tyle jadu, czyzby kompleksy ?
kazió
V.I.P
 
Posty: 464
Dołączył(a): środa, 4 cze 2003, 18:39
Lokalizacja: Wolne Miasto

Postprzez myśliwiec » wtorek, 26 wrz 2006, 18:28

Pamietacie scenke z filmu "Dziewczyny do wziecia" ? -"Dzien dobry paniom inzynier, a to moj kolega magister" i dziewczyny byle wniebowziete :)
myśliwiec
Mistrz klawiatury
 
Posty: 357
Dołączył(a): wtorek, 23 wrz 2003, 16:24

Postprzez Konsul » wtorek, 26 wrz 2006, 18:45

Tytułować, tytułować, nie po to ktoś przez jakiś czas pracował na swój tytuł. Ktoś czuje się gorszy? To ma problem.
Avatar użytkownika
Konsul
Gwiazdor
 
Posty: 1691
Dołączył(a): poniedziałek, 10 lip 2006, 15:59
Lokalizacja: prawie z Słońca

Postprzez myśliwiec » wtorek, 26 wrz 2006, 19:18

Ty no ale na pieczatce?
Bez sensu.
myśliwiec
Mistrz klawiatury
 
Posty: 357
Dołączył(a): wtorek, 23 wrz 2003, 16:24

Postprzez myśliwiec » wtorek, 26 wrz 2006, 19:19

simplicissimus napisał(a):
myśliwiec napisał(a):Smieszne byloby gdybym sobie po nazwisku pisala "politolog" - bo to dupa nie zawod


To zależy, co kto się na tej politologii zna i do czego ją wykorzystuje. Proponuję nie deprecjonować znaczenia tej kategorii, nawet jeśli jest to aspekt zawodowy.


dobra - zapomnialam ze Ty tez jestes politolog ;)
myśliwiec
Mistrz klawiatury
 
Posty: 357
Dołączył(a): wtorek, 23 wrz 2003, 16:24

Postprzez stary_zgred » wtorek, 26 wrz 2006, 19:36

Tytułować, ale tylko wtedy, gdy to jest faktycznie uzasadnione.
Avatar użytkownika
stary_zgred
Dyskutant
 
Posty: 156
Dołączył(a): wtorek, 24 sie 2004, 13:29

Postprzez Konsul » wtorek, 26 wrz 2006, 19:39

Dlaczego mamy się wstydzić swojego wykształcenia? Nie rozumiem tego, mam nie używac swojego tytułu bo... ktoś nie ma? Sam zapracowałem na moje mgr i dumny z tego jestem. Ktoś nie ma przed imieniem paru liter? To jego problem.
Avatar użytkownika
Konsul
Gwiazdor
 
Posty: 1691
Dołączył(a): poniedziałek, 10 lip 2006, 15:59
Lokalizacja: prawie z Słońca

Postprzez stary_zgred » wtorek, 26 wrz 2006, 19:40

Mam wiele rzeczy, na które sam zapracowałem. Nie widzę powodu, żeby się z nimi obnosić. A poza tym kto mówi o wstydzie? Powodem do niego raczej powinna być nadmierna chełpliwość i dotyczy to nie tylko tytułów.
Avatar użytkownika
stary_zgred
Dyskutant
 
Posty: 156
Dołączył(a): wtorek, 24 sie 2004, 13:29

Postprzez Konsul » wtorek, 26 wrz 2006, 19:45

To nie chełpliwość, a stwierzdzenie stanu faktycznego. Skończyłem studia, obroniłem się, uzyskałem mgr i chwała mi za to, to ciężka praca przez 5 lat.
Avatar użytkownika
Konsul
Gwiazdor
 
Posty: 1691
Dołączył(a): poniedziałek, 10 lip 2006, 15:59
Lokalizacja: prawie z Słońca

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do :: hydepark

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości