Najpierw cisza potem 'atak'
I sensu w tym za grosz
Nareszcie zebrałam się w sobie i zaczęłam uzupełniać notatki. Jest tego tyle, że chyba przez tydzień będę męczyć swoją rękę
Ale jeśli nie zrobię tego teraz to za miesiąc będę płakać
Tym bardziej, że jedna koleżanka pojechała do domu, druga siedzi w pracy więc mam chwilę dla siebie. Już dawno nie byłam sama w chacie i przyznam, że trochę mi tego spokoju i samotności brakowało
Nr 3 mnie kusi
Będzie jakiś ciąg dalszy
Jak na początku jest za łatwo to potem wszystko szlag trafia. Trzeba chyba sporo przejść... przez niedomówienia, strach, głupotę... żeby później po latach się z tego śmiać
A może po prostu mam 'naiwną nadzieję'...Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości