przywitala mnie rano zgraja psiakow i swiezo zapazona kawa...nigdy nie myslalam ze domu moze tak bardzo brakowac


Normalnie się rozkleiłam
Już dawno mi się to nie zdarzyło
Przyszło tak nagle, niespodziewanie... jedno spojrzenie na stare zdjęcie, jedna stara rozmowa, która zaplątała się w archiwum gg... kompletna katastrofa
Niech ten koszmar się już jakoś skończy. Wypaliłam się
Kompletnie nie wiem co robić...
Dzień był bardzo fajny, na wykładach ubawiłam się za wszystkie czasy, wreszcie spotkałam się z koleżanką, wykończyłam zapasy z lodówki
i....zapomniałam zrobić pranie
Odbyłam też bardzo miłą rozmowę na gg
Ale pewnie czas spędzony na uczelni kolejny raz wywoła uśmiech na mojej twarzy 
Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości