qrczak napisał(a):
A to o to chodzi. To jest tak zwane "aktywne słuchanie", które polega na przytakiwaniu swojemu rozmówcy. Tutaj przejawia się to machaniem głową, bywa jeszcze tak, że jest coś takiego co można nazwać "pełnym aktywnym słuchaniem" (moje własne nazewnictwo). Przejawia się to machaniem głową w celu wyrażenia aprobaty, a jeszcze odruchowi temu towarzyszy powtarzane co jakiś czas z przekonaniem: "Yhy, Yhy".
Dokładnie o to mi chodziło. Ciekawe.
Gest aprobaty, a rozmówca jeszcze nie zdążył nic powiedzieć. I taki fajny automatyzm. Trzy pytania, trzy kiwnięcia. Boskie.
Muszą tego gdzieś ich uczyć.
Ciekawe czy w naszej lokalnej to się przyjmie?
